TREŚĆ OGŁOSZENIA NA SCHADZKA.COM | Witam Wszystkich „Prawdziwych Mężczyzn” na tym portalu. Dlaczego Prawdziwych? – dlatego, że taki facet powinien po prostu być i tego tutaj między innymi szukam : męski, silny (nie tylko fizycznie…), zadbany, elegancki, wygadany, obyty, lubiący markowe ciuchy, gadżety, perfumy, samochody, ale także czuły i delikatny, do którego można się przytulić, który potrafi zaskakiwać, dla którego pieniądze stanowią najmniejszy problem w życiu, i być może czasami nie wie, co z nimi zrobić.
Ja mam na to dużo pomysłów, aby skorzystać z Twojej męskości i Twoich pieniędzy(szczerość), więc dlaczego by nie – skoro możemy sprawić, że będzie rewelacyjnie , nabierzesz chęci życia i poczujesz, że do Twojego życia wdarł się optymizm, młodość i być może szczęście.
Jestem 24-letnią studentką Prawa, blondynką o niebieskich oczach, nie lalką BARBIE (typowym wieszakiem o samej skórze), ale dziewczyną, z krwi i kości dobrze zarysowanych kształtach, mocno stąpającą po ziemi, troszkę przemądrzałą – ale wiem, że facetów to kręci…KOBIETĄ, która skrycie marzy o tym, żeby być troszkę rozpieszczaną księżniczką, która jest diamentem potrzebującym oszlifowania, różą która potrzebuje wody, żeby rozwinąć płatki, kobietą (co prawda młodziutką jeszcze), potrzebującą niesamowitej czułości, troski, okazania uczucia – która chce poczuć smak życia u boku prawdziwego mężczyzny i odkryć wszystkie barwy tęczy.
Ciągle się rozwijam, i chciałabym jeszcze więcej w siebie inwestować, spełniać swoje marzenia, podróżować, zwiedzać, tańczyć, uczęszczać na różne kursy. Ale do tego potrzebne są środki... Jestem studentką i wszystko jasne! Czesne, kursy językowe, wyjazdy.
Do tego co 2 tygodnie dodatkowo w weekendy studiuję drugi kierunek w innym mieście, dlatego fajnie by było, gdybym na tę okoliczność miała możliwość do dyspozycji Twoje drugie auto, żeby również czasami wyskoczyć do mamy 50km za Warszawę – nie ukrywam, że ten rodzaj pomocy jest dla mnie bardzo istotny. Nie stać mnie na samochód niestety w obecnej chwili, a nie ukrywam, że w moim przypadku jest on bardzo potrzebnym i niezbędnym środkiem poruszania się (czasami w tygodniu okazuję się, że muszę być na drugiej Uczelni, ponieważ np. przyjeżdża profesor z Niemiec wygłosić wykład, na którym dobrze by było, żebym była). Dosyć to szczegółowe, ale tak wygląda obecnie moje życie. Wychodzę z założenia, że można wszystko osiągnąć co się chce i o czym się marzy, wystarczy się temu w zupełności poświęcić i oddać. Taka też jestem, dlatego szukam jednego stałego układu z JEDNYM mężczyzną, opartego przede wszystkim na dobrej komitywie i partnerstwie oraz wzajemnym zaufaniu i dyskrecji. Poznając mnie przekonasz się, że jestem dziewczyną godną zaufania i tego również oczekiwałabym od Ciebie.
Co mogę zagwarantować ze swojej strony: przede wszystkim świetne towarzystwo, przednią zabawę, gadulstwo ( w pozytywnym mam nadzieję tego słowa znaczenia – oj, potrafię gadaulić godzinami, to chyba zboczenie z racji przyszłego zawodu ) ale potrafię tez słuchać – jak muszę hehe, dobrą – ba! Przednią zabawę, szczerość, poczucie bezpieczeństwa, czułość i… namiętność… Będę dzieliła z Tobą Twoje pasje, biegała z Tobą na siłownię, pomagała w wyborze krawatu, grała w golfa, wspierała w trudnych chwilach, jeździła konno i na nartach (chociaż osobiście preferuję deskę), może odnajdziemy jakieś wspólne pasje?
Oczekuję – może złe słowo – chciałabym, żebyś wprowadził mnie bardziej w świat Seksu, otworzył mi wrota do bram Raju (miałam 1 kochanego mężczyznę), pokazał mi bajkowe życie, o którym marzę i zatroszczył się mną, zaopiekował, chciałabym poczuć się troszkę księżniczką o ile to tylko możliwe. Oczywiście nie od razu wskoczę z Tobą do łóżka, ponieważ ta sfera nie wiąże się dla mnie tylko z zaspokojeniem cielesnych rządzy, lecz jest czymś więcej…
Musisz pokazać, że zależy Ci na mnie i nie jest to jedyny powód, dla którego „zaistniejemy, dla którego będziemy”… Nie jestem profesjonalistką, i dlatego podchodzę do tego troszkę inaczej, nie wystarczy pstryknąć palcami i już. Lubię być zdobywana, szanuję się i dlatego do tej pory byłam tylko z jednym facetem, chociaż mogło być zupełnie inaczej, ale chyba nie oto chodzi… Jeżeli się poświęcam i oddaję, to w zupełności. Nie oczekuję oczywiście miłości, bo niektórzy z Was już ją przeżyli, albo w nią nie wierzą, albo zupełnie jeszcze cos innego, ale tego „czegoś” – co będzie motorem, motywacją do dalszych spotkań, chęcią, pożądaniem, pragnieniem…
Czekam na poważne odpowiedzi od MĘŻCZYZN - którzy zrozumieli całą treść tego anonsu.
Zdjęcie wysyłam w zamian - żeby nie napatoczyć się „na minę”.
Pozdrawiam,
Marta
|