TREŚĆ OGŁOSZENIA NA SCHADZKA.COM | Witam.
Poszukujecie tutaj pięknych, młodych dziewcząt, o figurach modelki, znających języki obce; Poszukujecie dziewczyn, które zawsze mają na sobie piękną bieliznę, seksowne szpilki itd...
Panowie, zapominacie jednak, że gdy dziewczyna rzeczywiście nie jest profesjonalistką i rzeczywiście ma problemy finansowe, może jej brakować środków na to, by wyglądać jak modelka.
Każda kobieta ma w sobie wdzięk i urodę - w różnym stopniu rzecz jasna, naturalny urok jest napewno niezwykle ważny...
Cóż, na jednym z wielu "kawkowych" spotkań poznałam męzczyznę, który opisał się wcześniej jako gentelman... później jednak mój wygląd przyrównał do wyglądu hipopotama (ważę 67 kg przy wzroście 168) i zarzucił, że nie mam naturalnej urody. Wspomniał jeszcze o moich zębach - stwierdził, że chciało mu się wymiotować na myśl o pocałowaniu mnie. Cóż... czego to facet nie wymyśli, by tylko dopiec gdy dostanie kosza...
Niewątpliwie ta sytuacja dopomogła mojej depresji, z którą walczę jakiś czas - do tej pory skutecznie. Nie mniej jednak wpadłam w dołek, z którego nie mogłam się podnieść. Do czasu...
Przyjaciółka namówiła mnie, bym zrobiła sobie zdjęcie - bez makijażu, z pełnym uśmiechem i w skąpej bieliźnie. Zrobiłam to zdjęcie i wrzuciłam do jednego z serwisów z foto. Dowartościowałam się. Dawno nie usłyszałam tylu komplementów... :)
Zaczęłam się uśmiechać i dostrzegać swoje walory. Promienieję mimo ogromu problemów i długów. Zaciskam jednak ząbki - które kosztowały mnie naprawdę dużo pieniędzy, i idę dalej na przód omijając przeszkody stawiane przez codziennośc i złośliwy los. Chyba nawet dojrzałam do tego, by poznać kogoś - i się zakochać. :)
Nie szukam tutaj miłości, ani seksu za pieniądze. W tym momencie chciałabym poznać faceta, który pomoże mi do końca rozkwitnąć, da mi oparcie w postaci swojego ramienia i dobrej rady;w postaci swojej fascynacji i pożądania mnie; w postaci swoich środków finansowych, bym ja mogła spłacić długi i rozwijać skrzydła :) Cieszyć się życiem coraz bardziej i spełniać marzenia... często bardzo przyziemne - typu zakup odkurzacza, opłacenie studiów, kursu angielskiego, czy klarnetu, na którym bardzo bardzo chciałabym nauczyć się grać...
W tym roku skończę 23 lata. Do niedawna mieszkałam sama w kawalerce, w tym momencie wynajęłam pokój w mieszkaniu studenckim - czekam na lepsze czasy. Pracuję, lecz szukam innej pracy, dzięki której osiągnę choć minimalną stabilizację finansową. Oddaję się moim pasjom - muzyce, żeglarstwie, literaturze. I marzę o tym, że obok mnie pojawi się wreszcie Mężczyzna przez duże M, który sprawi, że choć trochę... moje życie zamieni się w bajkę. :)Agnieszka |