TREŚĆ OGŁOSZENIA NA SCHADZKA.COM | Moje ogłoszenie będzie poniekąd inne, gdyż po pierwsze: nie zamieszczę mojego nagiego zdjęcia; po drugie: nie będę pisała o atutach mojego ciała i o tym co potrafi zdziałać; po trzecie: ja naprawdę mam kłopoty i naprawdę potrzebuję pomocy... :(
Nie mam jeszcze 25 lat, od wielu lat natomiast jestem sama i różnie w życiu mi się układało. Zdobywałam wiedzę, doświadczenie zawodowe, poznawałam róznych ludzi. Żyło mi się dosyć dobrze, jednak od jakiegoś roku zaczęło się sukcesywnie pogarszać. W tym momencie po 3 miesiącach przerwy dopiero rozpoczęłam pracę, nie mogłam jej znaleźć. Jedyną perspektywą, bym odbiła się z finansowego dna, jest albo wyjazd za granicę (czego nie chcę), albo Twoja pomoc.
Zawodowo pracuję w typowo męskiej branży na stanowisku związanym z handlem. Codziennie do pracy zakłądam maskę pewności siebie, by sobie radzić... po pracy jednak zdejmuję ową maskę i pragnę, tak bardzo pragnę, by ktoś się mną zaopiekował, by ktoś mi pomógł. Z natury jestem wrażliwa, zajmuję się sztuką od dziecka.
Mieszkam póki co sama. Mimo kłopotów dużo się uśmiecham i jestem raczej pozytywnie nastawiona do życia i ludzi. Nie stwarzam niepotrzebnych barier w kontaktach międzyludzkich. Jestem dziewczyną inteligentną i atrakcyjną. Odbiegam od kanonów dzisiejszej mody, gdyż mam kobiecą figurę - co nie oznacza że jestem puszysta. Długie, łądne włosy, awangardowo strzyżone, duże oczy i ładne usta. Codziennie staranny makijaż, zadbane paznokcie...
Chciałabym poznać tutaj meżczyznę do 35 roku życia, który chciałby zostać moim przyjacielem i kochankiem; mężczyznę, który zobaczy we mnie nie tylko seks, ale i przyjaciółkę, koleżankę - jak zwał tak zwał; męzczyznę, dla którego pomaganie finansowo komuś nie jest problemem. Próg wieku jest taki, gdyż jestem napewno w jakimś stopniu wzrokowcem - Ty zapewne też... Musimy się sobie podobać by mogło do czegoś między nami dojść.
Potrzebuję pomocy od zaraz, przez najbliższe kila miesięcy. Później będę już miała zbudowany własny rynek w pracy i odzyskam stabilizację finansową... więc gdy tylko to nastąpi, kończymy z pieniążkami w naszym cichym "związku" i jeśli będziemy tego chcięli, będziemy kontynować znajomość.
Mam nadzieję, że moje słowa zabrzmiały sensownie i nie wygląda to jak żałosna prośba o pomoc mimo, iż piszę to w chwili smutku...Czekam na Twojego maila.
Nie odpowiem jednak na maile, gdzie zaledwie 5-6 zdań. |